projekt Orli Dom


Andrzej-Ludwik Włoszczyński

Czego brakuje?

05 sierpnia 2011

W toczącej się na Wikipedii dyskusji o barwach narodowych, w 2006 r., napisałem min. tak:

„Prawodawca nie tylko pominął problem z konwersją na inne używane powszechnie przestrzenie ale i nie przygotował odpowiedniego wzorca, standaryzacji. Aby logo mogło funkcjonować w sposób prawidłowy budowana jest jego dokładna standaryzacja, nie tylko budowy czy kolorystyki dla wielu przestrzeni barwnych, ale również określane są takie parametry jak choćby pola ochronne czy wzory na siatce modułowej. W tym wypadku takiego precyzyjnego opisu wzorcowego kompletnie brak. Stąd rodzą się pomysły typu – ramka wokół flagi czy może lepiej naginanie tła. Ustawa mówi np. o tarczy godla iż „rozchyla się ku górze”, dlaczego nie „zwęża ku dołowi”?, ale brak jest jednego choćby parametru określającego tę krzywiznę. Brak opisu posadowienia orła na tarczy, bo trudno za taki nazwać ogólne okreslenie wypełniania tarczy Brak opisu proporcji orła do tarczy. Ważne to o tyle że jeżeli porównamy godła, PRL z aktualnym, zauważymy zasadniczą różnicę ogólną – inna wielkość orła wynikająca z dodanej korony. Zmierzam zaś do tego, iż w wielu miejscach funkcjonuje jeszcze orzeł, rodem z PRL, ze sztucznie dodaną koroną. Brak dla godła wzorca monochromatycznego i achromatycznego, brak jasnego określenia czy dopuszczalne jest używanie orła bez tarczy czy też z jej obrysem jak i brak dookreślenia czy achromatyczny orzeł na tarczy ma odwzorowanie tynkturowe barw. Brak także, prostej w sumie informacji/wskazania proporcji godła na fladze. W ustawie z 80. było to stosunek do długości 2/5, pominięty w nowelizacji z 90. zupełnie.”

W roku ubiegłym pisałem o swoich przemyśleniach związanych z Godłem na blogu alw.pl, na marginesie artykułów  Tomka Budzynia „Szacunek i cześć, i cześć” o identyfikacji Rzeczypospolitej i Agaty Kwiatkowskiej-Lubańskiej „Jaki CMYK twój?” o barwach narodowych (niestety tylko w wydaniu papierowym), oba artykuły ukazały się w 2+3D (nr37/2010). Nie pierwsze to było pisanie co widać po spisie moich w tym temacie wpisów umieszczonym na końcu mojego artykułu „2+3d i orzeł”.

Skupmy się jednak teraz na konkretach, brakach dotyczących herbu z Orłem Białym, czyli tego czego ewidentnie nie ma, a być powinno moim zdaniem. Pokazałem te braki skrótowo w grudniu 2010, w tekście „Orle gniazdo”, zacytuję więc sam siebie:

1. „Brakuje mi wersji uproszczonej, bardziej „heraldycznej”, od tej nieco obrazkowej 3d, i zarazem o mniejszej liczbie szczegółów. Przede wszystkim jednak brak mi skodyfikowanych wersji tak herbu, jak i samego godła (Orzeł Biały). Również tej pełnej wersji. Po prostu brak wersji umożliwiających prawidłowe odwzorowanie w różnych sytuacjach, różnymi metodami i na różnych nośnikach.”

Zestawiłem te swoje koncypowane braki poglądowo na rysunku:

herb RP Orzeł Biały - wersje

Orzeł Biały, wersje herbu RP, rys. alw

2. „Wersja A jest podstawową pełną wersją herbu z Ustawy o godle. Nazwałem ją dla rozróżnienia „herbem wielkim”, jako że widziałbym tę wersję w zawężonym zakresie użytkowania, do specjalnych celów, szczególnie odtwarzania trójwymiarowego.”

Powyższe wynika z prostego faktu herb projektowany był do użytku jako forma przestrzenna zaś wersja płaska oddaje tę przestrzenność cieniami. Również nieco zwężony ku dołowi kształt tarczy wynikał z konkretnego zastosowania czyli umieszczania  godła na tyle wysoko by powstawało wrażenie idealnie pionowych boków tarczy. Już starożytni grecy znali sztuczkę z takim złudzeniem optycznym, wykorzystując je na potrzeby architektury. Inna sprawa że tej sztuczki nie zastosował Kamiński, architekt, a wprowadził ją Andrzej Heidrich, przy okazji przywracania orłu korony. Ale, między bogiem a prawdą, nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia by taki kształt tarczy utrzymywać i stosować w druku. Choćby więc z tego względu oprócz wersji głównej (A), opisanej w Ustawie o godle, przydałaby się kolejna -  z prostym kształtem tarczy, poprawnym heraldycznie.

3. „Wersję uproszczoną od B do G nazwałem roboczo „herbem małym” i widziałbym takową jako roboczą, do wszelkich poruczeń. Tak samo wynikającą z niej wersję samego godła, bez tarczy, od H do J. Wszystkie one pozwalają na bezproblemowe wykorzystanie herbu lub samego godła zależnie od techniki (druku, tłoczenia, grawerowania itp.) i materiału będącego nośnikiem.”

Tym sposobem pojawiły by się wersje całkowicie nieobecne teraz, a potrzebne niezmiernie. Pozostała by kwestia przypisania każdej z wersji odpowiedniej roli, jaką ma pełnić.”

Zreasumujmy.

Jest potrzeba stworzenia 5 nowych wersji herbu o uproszczonym rysunku:
3 wersje kolorowe

B – wersja pełnokolorowa – czerwień (tarcza) + Żółć/złoto (korona, dziób, szpony) + czerń (rysunek)
C – wersja dwukolorowa – czerwień (tarcza) + Żółć/złoto (korona, dziób, szpony),  bez czerni (rysunek)
D – wersja jednokolorowa – czerwień (tarcza)

2 wersje achromatyczne

F – wersja ze szrafunkiem tynktur
G – wersja ideogramowa, bez szrafunku

2 wersje samego godła

I – wersja ideogramowa
J – wersja  biel bez rysunku, w kontrze

W sumie 7 wersji znaku.

Jak łatwo zauważyć, z powyższego zestawienia, pominąłem dwie wersje prezentowane na zestawieniu wyżej – E i H, zatem należy się wytłumaczenie.

Wersja E  jest w skali szarości, stosowana błędnie od czasu do czasu, niejako z automatu – opcja usuń kolor w Photoshopie. Ostatnio użyto takiego odwzorowania przy na stronie promującej naszą prezydencję w UE. Wersja ta o tyle nie ma uzasadnienia że istnieje od początku drukarstwa wypracowana technika stosowania dla każdej z barw heraldycznych (tynktury) przypisanego jej wzoru szrafury. Nie ma więc żadnej potrzeby stosowania wersji E, w skali szarości, mylącej co do koloru tarczy, mjąc do dyspozycji wersję  F z prawidłowym dla barw szrafunkiem, lub wersję ideogramową G.

Co do wersji H, samo godło orła,  sprawa jest nieco inna i dotyczy praktyczności. W małym formacie godła umieszczona w koronie, dziobie i szponach szrafura barwy jest kompletnie nieczytelna. Nie sądzę taka wersja samego godła była stosowana w dużych rozmiarach w druku, co mogłoby tłumaczyć potrzebę stosowania szrafury, zatem wydaje się że wersja I powinna wystarczyć.

Wyżej wyselekcjonowane wersje powinny, moim zdaniem, zapewnić możliwość  stosowania godła i herbu bez ograniczeń, czy to metodą druku, czy nośnikiem. Nie powinno być także problemu z zastosowaniami innego typu – haft, grawerowanie laserowe czy wycinanie.

Komentarzy: 3

  1. [...] z założeniami, jakie przyjąłem i zaprezentowałem w  „Czego brakuje?”, zaprojektowałem dwie koncepcje herbu uproszczonego RP, różniące się nieco rysunkiem detali [...]

  2. [...] zleceniodawcy, więc na zasadzie minimum tekstu opisowego. W założeniach przyjąłem potrzebę opracowania 7 wersji herbu, życie nieco skorygowało tę ilość i jest tych wersji opracowanych 16, z czego większość ma [...]

  3. [...] Sprawa druga – „należy stosować prawidłową, monochromatyczną wersję godła, zgodnie z Ustawą …”. I tu przyznaję zastrzelili mnie, więc w te pędy próbowałem zweryfikować, znaleźć tę „prawidłową, monochromatyczną wersję godła”. Klops totalny. Nie istnieje bowiem, w tejże Ustawie o godle, żadna wersja monochromatyczna herbu Rzeczypospolitej! I nigdy nie istniała. Zatem odwoływanie się do Ustawy jest całkowicie nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Co łatwo sprawdzić na stronie Sejmu. Powiem więcej, wariant monochromatyczny herbu RP , w takim ujęciu jak zaprezentowane w księdze znaku NBP – skala szarości, nigdy nie powinien być stosowany. Prawidłowym odwzorowaniem herbu w tym wypadku jest wersja achromatyczna ze szrafowaniem, pisałem o tym w materiale Czego brakuje?, na stronie projektu Orli Dom: [...]