projekt Orli Dom


Andrzej-Ludwik Włoszczyński

Orzeł Premiera

04 grudnia 2012

Pojawiła się nowa strona www Kancelarii Premiera, premier.gov.pl, przypomina mi nieco, aranżem i  ładnymi obrazkami, styl blogów i prezentacji ostatnio modnych na Pinterest, długa. Brak oddechu, wszystko jak największe i jak najciaśniej upakowane, zero pustych przestrzeni jako cel.

zrzut ekranu strony Kancelarii Premiera

W moim odczuciu przestało to być medium informacji o pracach rządu a stało się medium reklamy wizerunkowej li tylko. Ładność, ponoć także przyjazność niepełnosprawnym, zamiast treści, konkretu, merytorycznego kontentu. Choć, z tą ładnością to mam zastrzeżenia, w paru miejscach, ale o tym dalej.

Jeden z kolegów był łaskaw napisać iż „na tle innych rządowych się wyróżnia”,  może się i wyróżnia, pytanie czy jako obywatel czuję, że jestem na stronie rządu, czy jakiejkolwiek innej. To wbrew pozorom dość istotne, od odpowiedzi zależy czy zostanę na tej stronie dłużej, gdyby nie orzeł i adres nie wpadłbym na to, że to strona rządowa (widząc pierwszy ekran). Oczekuję informacji, konkretu, a dostaję ładną prezentację infografiki i obrazków, dobrą na blogu, ale chyba nie na stronie urzędu. Minimum dizajnu, max treści – tego bym oczekiwał, bo to nie prywatna strona wizerunkowa, a medium przekazu informacji o pracy tego rządu, to bardzo duża różnica. To ma być strona każdego rządu, a nie tylko tego.  Zabawa w zmienianie, co kadencję, ma to do siebie, że zamiast skupić się na merytoryce, skupiamy się na ładności. Trochę to mydlenie oczu. Informacja dla obywatela czy PR rządu?

Pomijam tu inny element czyli długość przewijania tego ekranu, by obejrzeć całość i móc coś wybrać. Bardziej zainteresował mnie jeden z elementów, dość ważny, jak na taką stronę, czyli godło. Spójrzmy więc jak go użyto w nagłówku i na końcu strony.

nagłowek strony Kancelarii PremieraW nagłówku, jak widać wyżej, nie wygląda to całkiem źle, choć menu mogłoby nie włazić orłu na ogon. Poniżej zaś dwa zastosowania orła na dole strony, oba moim zdaniem niepotrzebne i sprowadzające orła do ozdobnika.

dół strony Kancelarii PremieraWstawienie godła w znacznik na mapie, moim zdaniem nie licuje z rangą znaku, ani prawidłowością jego stosowania. Dla odmiany godło przy danych teleadresowych też wygląda na nadużycie. To jednak nie koniec tematu godła na tej stronie, że zacytuję tylko dwie wypowiedzi z Facebooka:

Marek Mareksy Szewczyk: Orzeł w Koronie na boku i w tle, coś się komuś pokićkało,”

Anna Grabowska: [...], pół orła… yyyy…. brzydkie to

a mowa o tym oto orle, umieszczonym w tle strony, po prawej

orzeł ze strony Kancelarii Premiera (wzmocniony)

Na stronie kiepsko widać detal, bo w tle i rozjaśniony, więc nieco go pocieniłem.  A warto mu się przyjrzeć dokładnie, bo to „nówka nie śmigana”.  Artysta postanowił narysować godło od nowa i chyba się pogubił, we własnych liniach. Nie mógł chyba zdecydować się, jaką stylistykę przyjąć, jakie linie zostawić a jakie usunąć. Ten sam orzeł funkcjonuje w nagłówku i na dole strony. Niestety, choć pomysł jakiś był, to wykonanie kiepskie i niekonsekwentne. Osobne pytanie – po co ta zabawa z orłem w tle, udającym znak wodny?  Nie świadczy to ani o randze strony, ani też dobrze nie wygląda, a i mam wątpliwość czy nie sprowadza godła do roli bajerku, kwiatka do kożucha.

Aż się prosi ta unifikacja, bo przypomnę że jest to już trzeci w ciągu bodaj 2 lat orzeł projektowany dla agend tego rządu. Wcześniej był nieszczęsny szary orzeł Pawlaka (Ministerstwo Gospodarki), o którym pisałem na blogu – „Orla tragedia” i „MG – detale orła”.

orzeł Ministerstwa Gospodarki

Kolejnym orzeł dla MSZ, projektu Jerzego Janiszewskiego.

orzeł z identyfikacji MSZ

Identyfikację MSZ z orłem można obejrzeć na stronie stgu.pl

Jaki orzeł jest, ten nowy, Premiera, taki jest, pytanie po co? Od dłuższego czasu wałkuje się temat niespójności wizerunku władz, kolejnych pomysłów na logo i orła, bo każdy sobie rzepkę skrobie. Pod egidą ministra Boniego trwa właśnie debata o internetowej twarzy, ale i dostępie do informacji, naszego rządu. Przewija się tam i temat orła oraz jego stosowania, i co? ano kolejny kwiatek do ogródka wypaczania tegoż godła i modyfikowania go, na użytek li tylko jednego przedsięwzięcia, w sumie wycinkowego. Z jednej strony cieszy, że zamiast kolejnego logo jest godło. Z drugiej martwi i to bardzo, kiedy to godło co i raz wygląda inaczej, by nie powiedzieć szpetniej.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy ta unifikacja znaków państwowych potrzebna, i zastrzeżenia, że kosztowna zabawa, wystarczy jak porówna nowe orły  i zsumuje kwoty, już na nie wydane. A agend rządowych mamy sporo, być może już szykują się w kolejce do opracowania własnych orzełków.

Jak to zrobić? przykładów kilka się znajdzie, a choćby taki, na szybko i żeby ktoś mi nie zarzucał opcji niemieckiej, angielski, https://www.gov.uk/designprinciples, wzięty od Kłosińskiego.

Komentarzy: 8

  1. [...] Andrzej Ludwik Włoszczyński zauważył i zacytował w swoim artykule moją fejsbukową wypowiedź na temat nowej strony Kancelarii Premiera. Właściwie to nawet nie na temat strony, bo co mi do niej, skoro nie ja robiłem, a raczej też staram się nie popełniać błędów*. Przynajmniej nie tych szkolnych. Wspomniana wyżej wypowiedź moja dotyczyła niefortunnego umiejscowienia Godła Państwa w tle tej strony: [...]

  2. Dziękuję za zauważenie mojej skromnej wypowiedzi.
    Pozwoliłem sobie dodać garść uwag na naszym blogu, z racji, że przekraczają one wszelkie przyjęte normy objętościowe: http://www.creamteam.biz/blog/index.php/2012/orzel-w-tle-ma-sie-swietnie/

  3. follow_by_white_rabbit
    9 stycznia 2013

    Dziś ze zgrozą odkryłem, że kolejny potworek „orłu-podobny” został zamieszczony na stronie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji… a był już dobry przez jakiś czas :(

    Parę lat temu poświęciłem spory kawałek mojego wolnego czasu i opracowałem wektorową wersję (.svg) naszego godła państwowego. Umieściłem ją na wikipedii i do dziś jest tam używana i uważana za równoprawną z tą z załącznika do konstytucji autorstwa Andrzeja Heidricha. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Herb_Polski.svg

    Dwa ministerstwa (Finansów oraz Nauki i Szkolnictwa wyższego) maja bardzo ładne, profesjonalnie zaprojektowane strony internetowe, logotypy oraz ogólną identyfikację wizualną, ale nie używają w ogóle godła. Pozostałych zaś panuje cudowna twórczość i jakiś dziwny konkurs na coraz to ohydniejsze interpretacje Orła Białego.

    Pytam więc: Czy tak wielkim i kosztownym zabiegiem koordynacyjnym jest umieszczenie obok siebie prawidłowego, zgodnego z ustawą lub chociaż ogólnym poczuciem estetyki orła (bądź to w wersji pełnego herbu lub samego konturu godła) z oficjalnym logotypem ministerstwa, najlepiej w zunifikowanej formie dla wszystkich ministerstw i agend rządowych?

    • do „follow_by_white_rabbit ”
      Odpowiadam – nie jest kosztownym zabiegiem umieszczenie jednolitego, oficjalnego herbu lub godła, ale jest warunek – muszą najpierw być dostępne, nie odtwarzane co pięć minut ze skanów. Dodam dostępne oficjalnie, w jednym miejscu, wszystkie wersje, które być powinny (jak przy logo – kolor, achromatyczna, monochromatyczna). Nie jest też problemem opracowanie kompletnej identyfikacji rządu. Bo kwestia nie w kosztach a w chceniu i zdecydowaniu, podjęcia się takiego ujednolicenia. Że można to zrobić, jak się chce, pokazuje właśnie Orli Dom.

      • follow_by_white_rabbit
        10 stycznia 2013

        Moje pytanie było bardziej retoryczne, niestety znam tę smutną odpowiedź, ale… Ale czy nie można by było chociaż wykonać tzw. „planu minimum” i powrócić chyba do najszerzej dostępnego wzoru z pieczęci? Trudno mi trochę pojąć, że jeszcze nie tak dawno nie było to problemem, a teraz jakby wszyscy o nim zapomnieli i takie ewidentne kurioza powstają. Efekt estetyczny byłby od razu lepszy.

        A co do oficjalnego repozytorium oficjalnych wzorów i plików graficznych im odpowiadających im to teoretycznie jest nim strona Kancelarii Prezydenta RP

        • Teoretycznie masz rację, ale problem leży w Ustawie . To jedna strona medalu, drugą jest brak, całkowity, jakiegokolwiek oficjalnego pliku, herbu czy godła. Mamy więc tylko odtworzenia nazwijmy to „prywatne”, stąd brak podstawowej unifikacji. Co do dysponenta oczywistą oczywistością jest kancelaria Prezydenta, jak choćby w Czechach.

  4. Fabian Schultz
    21 maja 2013

    Spójnej identyfikacji rządowej i kodyfikacji Orła nie doczekamy się nigdy, bo mamy głupie (może nie głupie tylko niezorientowane) społeczeństwo. Każdy rząd wie, że nie wytłumaczy ludziom po co na to poszła „kasa z ich podatków” – bo przecież orzeł jest o zawsze, to co oni z nim niby robili?! Andrzeju, wyobrażasz sobie konferencję z tymi uwagami jak powinien wyglądać orzeł, ile piórek i jakiej długości… Ludzie by powiedzieli, że to fanaberie i nabijanie komuś kasy. A jak każde ministerstwo sobie logo machnie to nikt nawet o tym nie wie i się nie czepia.

    • po części masz rację, te dysputy o długości 6 lotki w prawym skrzydle mogłyby posłużyć nawet dysertacji naukowej. Dlatego też wziąłem się do tego od odwrotnej strony :)