projekt Orli Dom


Andrzej-Ludwik Włoszczyński

Poprawiać czy nie poprawiać

04 grudnia 2018

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło zmienić Ustawę o godle poprawiając jej zapisy, ale także w ramach załączników wprowadzić, postulowane od dawna, brakujące wersje cyfrowe godła państwowego wraz z nowymi barwami i ich pełną specyfikacją, przyjazną użytkownikowi. Przy okazji postanowiono poprawić godło projektu Kamiński/Heidrich wprowadzeniem kilku drobnych korekt. Mają to być 4 elementy: prześwity w koronie, trójliść zamiast rozet, lustrzane odbicie skrzydeł i złocenie nieopierzonej części nóg.

Cytat z wypowiedzi Alfreda Znamierowskiego dla Gazety – „Heraldycy: Trzeba poprawić Orła Białego” , wywiad Mirosława Maciorowskiego, 5.02.2018

„Nie powinno się zmieniać kształtu orła, bo wprawdzie nie jest zbytnio heraldyczny, ale ludzie się już do niego przyzwyczaili. Należy mu jednak przywrócić złote łapy – całe, a nie tylko pazurki. Bo nasz orzeł zawsze takie miał. Druga zmiana powinna dotyczyć korony: ani w heraldyce, ani w rzeczywistości nigdy nie istniała lita korona. Zawsze między kwiatonami, czyli liliami heraldycznymi, istniały prześwity. Powinniśmy więc między nimi widzieć czerwień tarczy herbowej. A trzecia zmiana dotyczy tego, co widać na obu końcach przepaski orła, czyli gwiazdek, choć tak naprawdę są to pięcioliście. To nie jest prawidłowe – powinny zastąpić je trójliście, jak na historycznych wizerunkach”

Dwa elementy wydają się niezaprzeczalnie warte zmiany – prześwity w koronie (dodał bym poprawienie kształtu korony) i wprowadzenie trójliścia zamiast rozety na skrzydłach. Oba nie naruszają struktury orła i nie są także daleko idącą zmianą. Więcej, ich wprowadzenie w życie wydaje się w miarę proste i nie wymagające dużych nakładów finansowych, w wielu wypadkach da się przeprowadzić „na już” retusz gotowych utensyliów, jak pieczęcie czy tablice urzędowe, wymieniając je na całkowicie nowe dopiero wraz z ich zużyciem.

Dwa kolejne elementy – lustrzane skrzydła i złocenie nóg – są już, moim zdaniem, mocno dyskusyjne, co spróbuję uzasadnić niżej.

  1. Pozór lustrzanego odbicia skrzydeł w orłach historycznych

Zastosowane przeze mnie w finalnym projekcie Orli Dom lustrzane odbicie skrzydeł orła stało się także jedną z wytycznych poprawiania orła przez MKiDN. Zastanówmy się na ile ten zabieg, dość prosty w dobie programów graficznych, jest zasadny w wypadku orła Kamińskiego, a nawet, jak twierdzą niektórzy, niezbędny dla prawidłowości heraldycznej.

Współczesne programy graficzne pozwalają na idealne wykreślanie, idealne zwielokrotnianie elementów i ich odbijanie w lustrzanym odbiciu, ale drzewiej nie tak bywało. Opracowywane ręcznie orły na przestrzeni wieków cechuje ta sama drobna niedokładność (chodzi o skrzydła), którą ma i orzeł Z. Kamińskiego z roku 1927. Jeśli porównamy artefakty z epoki, nie ich współczesne cyfrowe odtworzenia, zauważymy różnice formy skrzydeł. Mniejsze lub większe występowały zawsze.

Argument o konieczności takiej zmiany ze względów heraldycznych jest ważny, ale nie aż na tyle by go wprowadzać w nieheraldycznym, jak twierdzi większość heraldyków, wzorze orła. Jeżeli coś jest nieheraldyczne w całości, to zmiana jednego elementu (a nawet 4 wymienionych) tej nieheraldyczności orła nie zmieni. Jest i argument innego rodzaju – zdecydowana większość odbiorców nie widzi różnic między skrzydłami orła, to niuans dla specjalistów, a skoro nie widzi, to po co zmieniać detal? Moim zdaniem to, na co mogłem sobie pozwolić w swoim projekcie studyjnym, jest jednak czymś zupełnie różnym od zmieniania oficjalnej wersji godła projektu Kamińskiego. Co za tym idzie niekoniecznie przenoszenie takich zmian z projektu „płaskiego” do oficjalnej wersji „trójwymiarowej” jest zasadne.

Problem lustrzanego odbicia nie dotyczy zresztą wyłącznie skrzydeł. Idąc tym tokiem myślenia należało by skorygować także lustrzaność nóg i ogona, co widać na szkicu poniżej. Po prawej lustrzane odbicie orła z projektu Orli Dom.

szkic zmiany 1

2. Złocenia a heraldyka.

Przyjęto poprawkę heraldyczną w postaci pozłocenia nieopierzonych łap w całości, zamiast jak dotychczas samych pazurów. Czemu jednak łapy muszą być złote a jednocześnie brak tego złocenia na przepasce z trójliśćmi? Z ikonografii piastowskich orłów wynika jasno, że te dwa elementy były złocone zawsze w parze – nogi i przepaska z trójliśćmi – i jedynie brak przepaski i trójliści uzasadniał brak złota w tym miejscu skrzydła. Logicznie zatem mamy dwa wyjścia: a/ pozłocenie przepaski i trójliścia, b/ usunięcie przepaski i trójliścia. Pierwsze jest możliwe, ale wymagające także lekkiej korekty skrzydeł, co pokazuję na poniższych szkicach.

godło zmiany 2godło zmiany 3godło zmiany 4

Drugie zaś, usunięcie przepasek, tworzy dziury na skrzydłach zaburzające wygląd orła i w konsekwencji wymagało by wprowadzenia nowego ciągu piór.

Jest i argument przeciw innego rodzaju – pozłocone łapy ma już biały orzeł w herbie Frankfurtu nad Menem, którego kilkakrotnie widziałem stosowanego w charakterze godła Polski. Po wprowadzeniu złocenia łap będzie tych błędnych wystąpień pewnie więcej.

herb Frankfurtu nad Menem

Podsumuję powyższe zastrzeżenia cytatem z komentarza Adama Twardocha na Facebooku (25.11.2018)

„Myślę, że bez dyskusji na temat tego, jakie wartości i przesłania symbolika państwowa powinna za sobą nieść nie ma sensu debatować o formie. A Polska jest obecnie w takim momencie, że kurs jest nieoczywisty. Można zrobić drobny poprawnościowo-techniczny fejslifting orła, żeby dostosować go do potrzeb cyfrowych — ale wszelkie próby nadania wizualnej spójności odbiją się o kwestie ideologiczne.”

I jeszcze o jednym elemencie warto pamiętać i poprawić – zwężająca się, nie wiadomo po co, tarcza herbowa w aktualnie obowiązującym wzorze Andrzeja Heidricha.

 

tarcza herbu III RP wg załącznika do ustawy, autor Andrzej Heidrich

 

Zwężenia tarczy nigdy nie było, tak w herbie Kamińskiego, jak i PRL-owskich wersjach godła. W 2011 roku, w artykule „Tarcza herbu”,  pisałem o tym tak:

„Nie da się  tego zwężenia tarczy uśrednić dla różnych wysokości umiejscowienia tarczy. Należałoby taką tarczę przypisać do konkretnych przypadków stosowania, z precyzyjnym opisem minimalnej wysokości umieszczenia herbu RP. Byłaby to więc szczególna odmiana wersji podstawowej herbu. Kolejnym argumentem przeciwko tak zwężonej tarczy jest druk i zupełnie inne postrzeganie oraz oddziaływanie herbu. Małe wymiary herbu w druku powodują również zanikanie wzrokowe zwężenia, pozostawiając jednak wrażenie błędu w druku. Przy pozostawieniu tak skonstruowanej tarczy należało by ją precyzyjnie wymiarować określając również kąt odchylenia boków ku środkowi. Obecny kąt o wartości 0,76 stopnia wydaje się być całkowicie przypadkowy.”

Twój komentarz

*