projekt Orli Dom
Andrzej-Ludwik Włoszczyński

Polska à la Suisse

04 stycznia 2012

Przeglądając ostatnio manual marki Szwajcarii wpadłem na pewien pomysł – co by się stało, gdyby zastosować ich rozwiązanie, znaku marki, do naszego podwórka?

Szwajcaria rozwiązała kwestię marki w sposób logiczny i maksymalnie prosty, powiedziałbym nawet praktycznie prosty, odwołując się bezpośrednio do własnego herbu państwowego i flagi, a właściwie wprowadzając ową flagę jako znak. O tyle to posunięcie było ułatwione, że flaga szwajcarska ma płat kwadratowy. Inna sprawa, że godło białego krzyża w czerwonym polu jest chętnie wykorzystywane w różnych konfiguracjach w znakach szwajcarskich,  tworząc zwielokrotniony przekaz utrwalający, na różnych poziomach.

Herb (po lewej) i flaga (po prawej) Szwajcarii, biały krzyż w polu czerwonym.

herb i flaga Szwajcarii
Na tej właśnie bazie, konkretnie flagi, powstał znak marki,

karta z manuala marki Szwajcaria (1)

który różni od flagi dodany logotyp, z nazwą państwa w wersjach różnojęzycznych.

karta z manuala marki Szwajcaria (2)

Oczywiście im jest o tyle łatwiej, że mają dwa elementy nie do przecenienia:

1. znajomość Szwajcarii jako „produktu markowego” na świecie,
2. prostota godła i jego występowanie tak w polu herbowym, jak i na fladze.

Jest też element łączący oba nasze kraje – barwa, co, stety i niestety, jest równie pomocne, przy takim naśladownictwie, co przeszkadzające.

Ale czemu by nie spróbować, wzorując się na tym rozwiązaniu, zmienić w markę nasz herb RP? Spróbować zawsze warto, więc spróbujmy, opierając się o projekt koncepcyjny herbu małego RP, konkretnie stosując wersję orła pozbawioną szczegółów, z karty B 1.4 .

orzeł z karty B 1.4 Księgi herbu małego RP

Jak to zatem wygląda w mojej wersji szkicowej?

Herb mały RP i potencjalny znak marki Polska, powstały na bazie herbu.

herb i znak RP

Oczywista i widoczna różnica wynika z wielości szczegółów naszego godła, mimo użycia wersji orła większości szczegółów wewnętrznych pozbawionej. Szwajcarski znak zamyka się w kwadracie pola, pomijając logotyp, ja przyjąłem, niejako z musu, wynikającego z kształtu orła, prostokąt o proporcjach 1: 1,16, w którym nasze godło lepiej  „siedzi”. Drugim elementem komplikującym jest czarny rysunek orła, w godle Szwajcarii brak obrysu godła. Po dołączeniu logotypu całość wyciąga się, co zrozumiałe,  w górę, dużo bardziej niż oryginał szwajcarski.

marka Polska 1

Jak każda próba, mój szkic, ma swoje braki. Podstawowy brak dotyczy zasobu glifów, w kroju, dla języków operujących alfabetami, dla nas, nietypowymi i co za tym idzie nie odwzorowanymi w użytym, spod palca, kroju jednoelementowym Deja Ve, szwajcarzy użyli w swoim opracowaniu Univers.  Możemy jednak uznać, że dla szkicowego nawiązania, do szwajcarskiej koncepcji, nie jest to brak zbyt istotny.

Szwajcarzy zastosowali na końcu nazwy, swego kraju, kropkę. Mocny akcent, nie pozostający pola do dyskusji, Szwajcaria i kropka. W moim szkicu, jako że Polska, to jednak nie Szwajcaria, zamieniłem ich kropkę na znak dwukropka, jako otwartość, na dopisywanie różnych doświadczeń. Czy to dobry pomysł? być może, kwestia ta wymagała by, na pewno, sprawdzenia skojarzeniowego odbioru takiego zapisu.

W sumie jednak koncepcja, abstrahując od tu przedstawionych szkiców, ma jedną ogromną zaletę – operowanie jednorodnym znakiem, godłem, w zupełnie różnych kontekstach, a i pozwala powielać znak w jednoczesnej ekspozycji herbu i znaku marki, z racji drobnych różnic między obu godłami i różnym kształtem tarcz. Przyznam jednak, że o ile różnica kształtu tarcz w wypadku Szwajcarii jest spora i łatwo zauważalna, o tyle moja transpozycja tej koncepcji już tej zalety, w takim stopniu, nie posiada, z racji kształtu tarczy kroju francuskiego.

Skoro mamy problem z podobieństwem tarczy, jednak, to zmieńmy ją na inną. Tu sięgnę po mój opracowany niegdyś znak Polski z systemu PL, prezentowanego w kilku odsłonach na blogu alw.pl, posłuży mi tym razem za tarczę dla orła.

marka Polska 2

A skoro już jesteśmy tak daleko, to zróbmy, na próbę,  krok następny:

marka Polska 3

Wykorzystując znak Polski z systemu PL zyskujemy dużo mocniejsze działanie, ale nie ma nic za darmo, tracimy jednocześnie powiązanie herbu i znaku marki, poprzez ten sam kształt godła. Mamy za to, w zamian, znak mieszczący się w polu kwadratu i jednocześnie pozwalający na rozbudowanie zastosowań samego systemu PL, z założenia już mającego cel promocyjny. Ale to już odchodzenie od tematu w dróżkę poboczną, choć nie mniej interesującą.

  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • MySpace
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop

Komentarzy: 3

  1. Krzysiek
    19 stycznia 2012

    Jednak orzeł w prostokątnym polu najbardziej do mnie przemawia. Chociaż nie wiem, czy nie brakuje mu oka :)
    W każdym razie: świetna robota, tak trzymać!

  2. Bronek
    26 stycznia 2012

    Ostatnie pomysł ma tą wadę że poza Polakami mało kto wie jaki ten kraj ma kształt – mało rozpoznawalne na początek. Szwajcaria ma prosto bo krzyżyk jest prosty. Ot co byś z nim nie zrobił pozostaje krzyżykiem – nic dodać nic ująć. Natomiast jak się pozbawi orła bebechów to przestaje być orłem. Szczególnie brak detalu w rejonie głowy – oka, czegoś co oddziela koronę od ciała, powoduje że taki się wydaje ten orzełek lekko upośledzony. Są ponadto względy heraldyczne które każą niektórym elementom mieć swoje kolory. To odróżnia całą masę heraldycznych orłów od siebie. Np. złote pazurki odróżniają flamandzkiego lwa od symbolu tamtejszych narodowców. Godło to godło, mozna je troche podrasować, ale nie zmienić. Wiele społeczności na świecie ma swój tradycyjny znak heraldyczny, obok flagi i hymnu, oraz współczesne logo którym się posługuje na codzień. Nikt przecież nie próbuje zmienić oficjalnej wersji Mazurka zgodnie z minimalistycznym duchem czasu na wersję dubstep.

    • Mam wrażenie że zupełnie się nie zrozumieliśmy. Sprawdź, proszę, o czym ja piszę :)
      Szczegół heraldyczny odnosi się do herbu, ale ja tu nie omawiam herbu i nad nim nie deliberuję.
      Teza o nieznajomości naszych granic jest tylko po części słuszna, jak ich nie przedstawimy w takiej formie, czy innej, to skad niby maja kojarzyć? To niestety przypadłość każdego nowego znaku, by się zakodował musi najsampierw zaistnieć wśród ludzi.

Twój komentarz

*