projekt Orli Dom


Andrzej-Ludwik Włoszczyński

Blazon i powtarzalność

25 lutego 2013

Kilka dni temu rozpętała się, po publikacji jednej z gazet, burza na temat znikania herbu/godła RP ze stron ministerstw. Sprawa nie nowa, sam pisałem o fakcie braku orła na ministerialnych witrynach w roku 2008, pokazując nie tylko przykłady tego braku ale i złe użycia symbolu państwa, porównując z przykładami innych państw europejskich, pokazujące jak ten problem został rozwiązany. Być może jest to moment gdy lawina wreszcie ruszy, może, w końcu, zacznie się nie tylko pisać okazyjnie, ale i coś w tym temacie rzeczywiście robić.

Z interpelacją do premiera wystąpił poseł Arkadiusz Czartoryski (PiS). W międzyczasie wywołane urzędy, po cichu, nocą, przywróciły godła na swoich stronach www. I można by uznać, że po sprawie, niestety jest to mylne mniemanie. To i reakcje ministerstw a także premiera, pokazuje że mamy jakieś dziwne i opaczne postrzeganie problemu godła na szczytach władzy. Urzędnicy ministerstw odpowiadali „że nie mają obowiązku” co jest samo w sobie sensowne i kuriozalne jednocześnie. Sensowne, bo ustawa rzeczywiście obowiązku nie nakłada, może szkoda. Urzędnicy nie rozumieją jednak czym jest przywilej uprawniający do posługiwania się Orłem Białym, jaki im dano. To także brak jakiegokolwiek myślenia propaństwowego, myślenia o wizerunku państwa i jego organów jako całości. Nie musi, ha, to robi co mu się podoba, jak na prywatnym folwarku.

Niestety odpowiedź premiera jest równie niesatysfakcjonująca. Jak mam rozumieć Panie Premierze takie oto sformułowanie, które, wedle relacji prasowych, padły z Pana ust:

„[...] generalnie uważam tego typu decyzje za być może uzasadnione artystycznie, ale nieuzasadnione z punktu widzenia takiej rangi, powagi urzędu – powiedział Tusk. – Rozumiem wymogi nowoczesności, modernizacji stron internetowych. Orzeł nie musi być wszędzie, ale jak już jest, to żeby nie znikał – dodał. ”

Z przykrością stwierdzam Panie Premierze, że zachował się Pan jak dobry tata, pogroził paluszkiem, z uśmiechem, bez cienia stanowczości. Takie bezstresowe wychowanie. Uznawanie czegoś za „nieuzasadnione” jest co najmniej niewystarczające. Natomiast stwierdzenie, że „Orzeł nie musi być wszędzie, ale jak już jest, to żeby nie znikał „ jest dla mnie co najmniej dziwaczne, mówiąc łagodnie. Po pierwsze – co to znaczy, że nie musi być wszędzie? jak Pan to zamierza uregulować, uznaniowo? no to mamy przyklepanie sytuacji obecnej. Co to także znaczy, że „jak już jest”? A jak go nigdy nie było, to jest ok?. Panie Premierze żaden szef korporacji, a mam prawo w tym względzie, posługiwania się znakami identyfikującymi państwo czy korporację, na takie porównania, nie pozwoliłby sobie na takie stwierdzenie, w odniesieniu do własnego znaku. Żaden. Bo doskonale rozumieją, że budowanie wizerunku oparte jest na jednorodności wizualnej firmy, niedopuszczalne jest by funkcjonowały nie tylko zupełnie odmienne wersje znaku głównego w ramach struktury firmy. Uznał by to nie tylko za niedopuszczalne, ale poleciały by głowy, za działania na szkodę firmy. Rząd jest taką strukturą, jednolitą, jak korporacja, a nie wolną konfederacją udzielnych księstw, z których każde robi co chce. A skoro jest jedną strukturą zarządzania państwem powinien występować pod jednym identycznym znakiem Orła Białego. Żaden z szefów korporacji nie pozwoliłby na jakiekolwiek „zgubienie” znaku, dla jakichkolwiek wizji artystycznych. Nota bene, co to takiego te „wizje artystyczne” przy budowaniu stron rządowych i gdzie znaleźć na tych stronach ten artyzm? Prawda jest taka, Panie Premierze, że to Pan jako szef tej struktury nie tylko za nią odpowiada i kieruje, ale winien wziąć na siebie obowiązek unormowania tej nienormalnej sytuacji. Do tego nie potrzeba decyzji żadnego z organów ustawodawczych, ani zmian jakichkolwiek aktów prawnych wyższego rzędu. Potrzeba determinacji Pańskiej, podjęcia decyzji, opracowania jasnej i pełnej kodyfikacji znaku Orła, jakim będzie się posługiwała struktura rządu na każdym szczeblu. Kodyfikacji, a więc nie tylko opracowania wersji godła państwowego, którego dziś nie ma, ale też regulaminów kto, kiedy i w jakiej sytuacji musi, a kto tylko może używać znaku. W moim projekcie Orli Dom pokazałem jak to powinno wyglądać dla samego godła Orzeł Biały. A że takie opracowanie w niczym nie narusza żadnej z ustaw i jest możliwe do wprowadzenia, w takim lub podobnym kształcie sylwety orła, spróbuję wyjaśnić wskazując drogę rozwiązania problemu.

Problem nie jest li tylko nasz polski. Z takim podejściem, nieposzanowania własnego godła i zastępowania go logo, nie potrafi sobie dać rady wiele państw, choćby Czechy i Słowacja. Oba przywołane kraje mają komisje heraldyczne dużo sprawniej działające niż nasza, posiadające dużo większe prerogatywy i potrafiły dzięki temu unormować sytuację wszystkich znaków ziemskich, od poziomu herbów wojewódzkich (krainy, żupy) w dół. Nie potrafią jednak, tak jak i my, wymóc na szczeblu rządowym posługiwania się symboliką państwa. Z czego to wynika? z prostego zapisu, jaki występuje tak u nich, jak i u nas (w Ustawie o godle). Otóż ustawy wymieniają urzędy administracji które mają prawo posługiwać się godłem. Mają prawo. To sformułowanie umożliwia ocenność użycia symbolu państwa. Po raz kolejny więc powołam się na regulacje korporacyjne – nie ma tam słowa „można”, jest wymóg stosowania znaku. Precyzyjnie rozpisany wymóg, nie tylko przez kogo, ale także jak ma być znak stosowany, z dokładnym określeniem miejsca znaku w danej przestrzeni, jego pola ochronnego czy współwystępowania z innymi znakami. Do takiej kodyfikacji nie jest, moim zdaniem potrzebny żaden akt wyższego rzędu a jedynie wprowadzenie zarządzeń wykonawczych, co jest w Pańskiej gestii Panie Premierze.

Przyjrzyjmy się co tak naprawdę i do jakiego stopnia normuje nasze symbole państwowe, a konkretnie Godło Orła Białego. Zanim to jednak uczynię pozwolę sobie przywołać rzecz bardzo istotną dla dalszych rozważań czyli blazonowanie.

Czym jest ten blazon, blazonowanie? To forma słownego opisu herbu, mająca w heraldyce miejsce pierwsze i najważniejsze, przed formą wizualną, która jest załącznikiem.
Ujmując to fachowo:

„Celem blazonu jest opisanie danego herbu w możliwie krótkich i precyzyjnych słowach, koncentrując się tylko na niezbędnych informacjach, opuszczając to wszystko, co jest oczywiste (n.p. kierunek zwrotu zwierząt heraldycznych: z reguły ku prawemu skrajowi tarczy), w taki jednak sposób, by można było na podstawie jedynie opisu herb ten poprawnie narysować. W tym celu konieczne było wypracowanie fachowej terminologii do określania przede wszystkim figur heraldycznych, czyli tej nieskończonej ilości możliwych kombinacji dzielenia pola tarczy liniami prostymi i krzywymi. W blazonowaniu uważa się na poprawną kolejność opisywania poszczególnych elementów herbu i pól tarczy, na pełny opis występujących w danym herbie barw i figur, oraz elementów ubocznych.” Cytat ze strony abc-heraldyki.net

Przywołuję tę definicję nie bez kozery. Tak się bowiem składa, że wyjaśnia ona kilka ważnych kwestii dotyczących sfery wizualnej herbu. A przypominam Godło Orła Białego jako jeden z symboli Rzeczypospolitej, ma formę herbu, w pełnym tego słowa znaczeniu heraldycznym. Po drugie wskazuje na istotną, a nie zauważaną czy pomijaną, zależność rysunku herbu tylko w warstwie ogólnej, dotyczącej użytych symboli, bez wdawania się w jego stylistyczne rysunowe niuanse. Umożliwiając tym samym jego właśnie stylistyczną wielorakość wizualną, przy zachowaniu podstawowych cech opisanych w blazonie. Przywołując zatem naszą Konstytucję mamy w niej taki oto opis dotyczący Godła Orła Białego:

„Art. 28. pkt 1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu.

Nie jest to oczywiście blazon w pełnym tego słowa znaczeniu, z racji swojej skrótowości. Większe doprecyzowanie znajdujemy w akcie niższym – „Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych”

” Art. 2.
1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy.
2. Wzór godła Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 1.”

Jak zatem widać z powyższych cytatów wzór rysunku godła jest tylko dodatkiem wizualnym do tego blazonowania/opisu. Dodatkiem istotnym, ale jednocześnie nie jest to wzorzec-matryca, a tylko wzór/przykład. To dość istotne rozróżnienie, mające swoje konsekwencje dalsze. Wzór bowiem jest zobrazowaniem myśli prawodawcy, tego jak kształt ten powinien wyglądać w przybliżeniu. Mówię tu o wzorze wydrukowanym wraz z Ustawą i dostępnym jednie w Dzienniku Urzędowym. Wzorze nie mającym przełożenia na wzorzec-matrycę, ani w postaci drukowanej, ani i elektronicznej, z precyzyjnym wykreśleniem, i możliwością pobrania tak przygotowanego wzorca do wykorzystania. Takie matryce po prostu nigdy nie powstały, zapomniano o nich. Mamy więc, de facto, przykładową ilustrację blazonowania, wizualny obraz intencji, ale pozwalający na indywidualną interpretację odtwórczą. Odtwórczą, gdyż brak matryc zmusza do wierniejszego lub mniej odtwarzania, na podstawie tej ilustracji, zamiast użycia matrycy. Tak przedstawiony herb nie pozwala nawet na określenie złych odwzorowań Orła Białego, precyzyjnie i z odwołaniem się do niego. Zatem ilustruje założenia i intencje, jak herb winien wyglądać, lecz brak dalszego kroku w postaci wzorca-matrycy, całej sfery dostosowania znaku do warunków jego stosowania i odtwarzania w różnych technologiach. To poważny błąd, jakiego nie zauważa się od ponad 20 lat, ale i jednocześnie szansa na unormowanie sytuacji.

Przywołany wcześniej blazon i wynikające z niego, dla rysunku herbu, konsekwencje powodują bowiem, że ten sam herb/godło, może być wykonany w formie graficznej lub przestrzennej w sposób diametralnie różny, jednocześnie będąc w całkowitej zgodzie z jego blazonowaniem. Posłużę się tu przykładem różnych odtworzonych orłów by zilustrować to stwierdzenie.

różne odtworzenia herbu Rzeczypospolitej

Jak widać, mimo różnej stylistyki wszystkie te orły są zgodne z blazonowaniem zapisanym w Ustawie: „wizerunek orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy”. Wszystkie też mają prawo do miana Orła Białego. I znów wróćmy do korporacji i jej kodyfikacji sfery wizualnej, ze szczególnym uwzględnieniem znaku/symbolu. Każda z nich posiada nie tylko wzór własnego znaku, ale i komplet wzorców-matryc ułatwiających z jednej strony stosowanie znaku, z drugiej zaś co nie do przecenienia, zachowanie jednolitości i spójności tych przedstawień przy powieleniach, pełną powtarzalność.

O ile w epoce tworzenia się tradycji heraldycznej mieliśmy ograniczony zakres stosowania znaku heraldycznego, w stosunku do dnia dzisiejszego, a zatem wystarczył opis słowny znaku, pozostawiający duże pole do kreatywności z jednej, a  możliwości zmian z drugiej. O tyle wraz z powstaniem, po okresie zaborów, Państwa Polskiego mieliśmy już diametralnie inną sytuację, wymagającą uregulowania powtarzalności wzoru godła państwowego, z racji dużo szerszej potrzeby jego stosowania oraz możliwości technicznych powielania. Był to okres rewolucji technicznej i poszerzania się możliwości zwielokrotniania danego projektu, wymuszający konieczność posiadania  wzorca podstawowego umożliwiającego jego precyzyjną powtarzalność w tysiącach sztuk. W pewnym zakresie udało się to zachować w przedstawieniach sfragistycznych, pieczęciach urzędowych.

Był to także okres początków budowania Corporate Identity, które tak naprawdę, w międzyczasie, wraz z postępem technologicznym objęło coraz szersze obszary działań firm. Długo trwał okres rozdzielności identyfikacji heraldycznej państwa i identyfikacji korporacyjnych, jednak już druga połowa ubiegłego wieku zaowocowała pierwszymi opracowaniami znaków państwowych na wzór opracowań corporate identity. Mamy tu przykład Hiszpanii, Chile czy znakomicie rozwiązane technicznie opracowanie godła rządowego w Niemczech. Wymienione opracowania obejmują oprócz opracowania samego wzorca-matrycy całą sferę występowania godła w użyciu agend rządowych od druków po strony internetowe, ale też jak w wypadku Niemiec stworzenie specjalnego portalu dostępnego dla zainteresowanych wspomagającego utrzymanie jednolitości wszystkich odwzorowań i layoutów materiałów rządu. Nie trzeba odtwarzać na bazie wzoru drukowanego nie tylko godła, ale i tak prozaicznych drobiazgów jak blankiety listowe czy wizytówki. Program generuje, po podaniu wszystkich wymaganych danych, gotowy do użycia plik, ani na jotę nie różniący się od innych wygenerowanych poza samymi danymi personalnymi. Interesujące jest że każda z instytucji państwa Bundestag, Bundesrat i urząd kanclerski ma trochę innego stylistycznie orła, nieco różnego od herbu Niemiec, przypisanego Prezydentowi. Co taki system daje? przede wszystkim oszczędności, duże, tak finansowe, jak i czasowe. Wymaga to oczywiście trochę wysiłku w opracowanie jednorodnej struktury np. druków, czy stron internetowych, ale jak widać nie jest problemem, ani zbędnym dodatkiem. Stara prawda biznesowa mówi że nie możemy budować swojego wizerunku poważnego partnera pojawiając się raz w garniturze od Armaniego, innym razem w wyciągniętym swetrze i brudnych dżinsach, by kolejny raz objawić się w bluzce z falbanami i złotymi łańcuchami na szyi. Docenianie wizerunku własnego klasa rządząca ma jako tako opanowane, szkoda, że nie zauważa tego wizerunku/ubioru w który się stroi poprzez urzędowe strony internetowe, budowane sobie a muzom, kreatywne i czasem efektowne, zamiast efektywnych. Traktowane jak tablice reklamujące nie tablice urzędowe.

Czas na pozamiatanie tego śmietnika i podjęcie męskich decyzji, jak chcemy by to wyglądało i jak to zrobić. Spychanie tego tematu i przerzucanie jak gorący kartofel trwa od początku transformacji.

Nawet nie trzeba zastanawiać się od czego by tu zacząć. Pierwsze opracowania wstępne już istnieją, jest praca koncepcyjna Marty Gawin, jest mój projekt koncepcyjny herbu małego RP „projekt Orli Dom”, i pozwalają na wykorzystanie ich jako rozrusznika do kompleksowego opracowania identyfikacji wizualnej rządu.

Na koniec pytanie w zupełnie inną stronę, do posła Czartoryskiego, autora interpelacji skierowanej do premiera:
Szanowny Panie Pośle, chwali się podniesienie tej tak ważnej kwestii, ale też oczekiwałbym spojrzenia nieco szerszego, ale bliższego Panu, na stronę Sejmu RP i odpowiedź – czy nie jest deprecjonowaniem rangi najważniejszego symbolu państwa stawianie go w szeregu po logo (?!) Sejmu?

ngłówek strony internetowej Sejmu RP 23-02-13

Czemu Sejm RP nie stosuje godła/herbu, jako jedynego dla oznakowania własnej strony www,  koniecznie musi mieć, nie wiedzieć czemu, logo? Wstydzicie się Panowie i Panie Posłowie znaku naszego państwa?

A tu orzeł z sali obrad Senatu RP i pytanie – jaka jest zgodność tego znaku z blazonowaniem, gdzie mowa jest o tarczy czerwonej?

Godło w sali posiedzeń Senatu

Mam nadzieję, że kolejna pańska interpelacja, w temacie symboli narodowych na stronach www i w instytucjach państwa, zostanie skierowana do Marszałka Sejmu RP. W razie potrzeby służę dużo dłuższą listą. Jest też raport NIK w tym temacie.

Poszanowanie symboli narodowych jest obowiązkiem. Ten obowiązek, szacunek, należny jest także w sferze odwzorowania i rolą władz jest uregulowanie tej sprawy, w sposób jednoznaczny i jednocześnie umożliwiający powtarzalność znaku państwa w każdej technologii i na każdym nośniku jednakowo.

Uzupełnienie

W uzupełnieniu powyższych moich rozważań polecam, do poczytania, list Marszałka Senatu RP Bohdana Borusewicza z dn. 12 marca 2010 r., w kwestii zgodności herbu RP wiszącego w sali obrad Senatu z Ustawą o godle, pośrednio potwierdzający pierwszoplanową rolę blazowania, ale i jednocześnie będący świadectwem problemu braku  precyzyjnego opracowania kodyfikującego tenże herb. Poniżej istotny fragment listu Marszałka.

fragment listu Marszałka Senatu

Pan Marszałek cytuje jasno sformułowane uzasadnienie Sądu Apelacyjnego iż: Opis ten nie zawiera intensywności poszczególnych barw ani jej odcieni, a odbiór indywidualny wzorca godła i jego barw (…), jest odmienny u każdej osoby oglądającej”. Pisałem o tym, na przykładzie czerwieni, w tekście „Niestała czerwień”.

Komentarzy: 5

  1. Krzysztof
    26 lutego 2013

    … to może zamiast herbu lub godła zastosujmy loga Panie Premierze ???
    w szkołach zamiast herbu tarcza szkolna ..???? !!!!!

  2. Krzysztof
    28 lutego 2013

    Gdy w grę wchodzą duże pieniądze nasi włodarze państwa potrafią zadziałać jak należy. Wystarczy popatrzeć na wytyczne związane z funduszami europejskimi
    link1 http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/
    link2 http://www.poig.gov.pl/
    mało tego nawet potrafią opracować strategię identyfikacyjną i materiały w miarę identyczne do stosowania
    link1 http://www.pois.gov.pl/
    link2 http://www.poig.gov.pl/

    Jednym zdaniem macie pieniądze cudze chwalicie swego nie znacie. To wstyd i porażka stojących przy sterze władzy.

  3. pan roman
    3 marca 2013

    Aby posługiwać się ; godłem RP (!) lub czymś takim jak ,,wizerunek orła”
    m u s i być akt wykonawczy !
    Żadne (!) z Ministerstw nie wypełnia podstawowego warunku
    Państwa Prawa , przedstawiając Godło RP lub tzw. ,,wizerunek orła” .
    Równie groźne jest to iż dla krzyczącego posła i wielu ……. ,
    usunięte ,,wizerunki orła” , to są (!) ,,godła” !?!
    Już doniosłem i będę donosił do Prokuratury
    na niegodziwe postępowanie Ministerstw
    z art. 231 KK oraz 271 KK ;
    przekraczanie kompetencj
    poświadczanie nieprawdy .
    ________________________________________________________ z uszanowaniem p.roman ___

  4. [...] Projekt Orli Dom Studenckie Koło Naukowe Komunikacji nie doczytałeś, a szkoda, parametry LIUV są parametrami wyliczanymi dla konkretnego materiału, w konkretnym specjalnym oświetleniu. Zmiana materiału zmienia parametry. Odrębną sprawą jest przeliczanie z LIUV na RGB – nie da się, bez zaokrąglania, czyli zafałszowania. Pod podanym linkiem nie znajdę tego co próbujesz wmówić czyli parametrów RGB, ba nawet CMYK nie znajdę. Może jednak poczytaj pod linkiem który dałem, jest też drugi co nieco w temacie – http://www.orlidom.pl/index.php/orli-dom/blazon-i-powtarzalnosc/1085 [...]